Za co żyć w podróży?

Jeżeli zależy Ci na tym by być posiadaczem kolejnych wersji najnowszych gadżetów, najnowszych samochodów, co raz większych jachtów – to życie w drodze nie jest dla Ciebie – sorry. Pozostali mogą sobie poczytać 🙂 Wielu z Was zastanawia się jak to robią inni: podróżują, żyją na walizkach a jednocześnie mają na to pieniądze. Nadciągam z podpowiedziami.

Po co są pieniądze w podróży nikomu nie muszę tłumaczyć (chyba). Pozostaje kwestia, jak wiele gotówki zaspokoi nasze potrzeby. Są przecież osoby, które przejadą kontynent wydając przysłowiową złotówkę, dla innych jest to szaleństwo. Gwarantuje Wam, że można podróżować tanio, wygodnie i mieć na to pieniądze. Wbrew pozorom taki sposób życia nie jest trudny do zrealizowania w dzisiejszych czasach.

Najważniejsze! Ułożyć sobie priorytety! To według mnie najważniejszy element całej układanki.

Do życia w drodze trzeba się dobrze przygotować, co nie oznacza że okres ten powinien trwać w nieskończoność – ale o tym innym razem 😉

1. Zawód freelancer.
Najłatwiej o pracę mają osoby będące; grafikami, programistami, fotografami, ilustratorami, copywrighterami czy twórcami www – to zawody w których generalnie nie trzeba przebywać w biurze i większość pracy można wykonywać zdalnie. Zlecenia zdobędziecie poprzez odpowiednie portale. Warto rejestrować się na tych zagranicznych, na których znajdziecie więcej i lepiej opłacalnych zleceń.
Co jednak jeżeli nie macie takich umiejętności a chcielibyśmy dużo podróżować? Nauczcie się obsługi jakiś programów graficznych – zajmie to Wam kilka miesięcy ale nauka zwróci się dosyć szybko.

2. Inwestycja.
Jedną z opcji jest kupno mieszkania. Możecie wyjechać za granicę do pracy. Poświęcić kilka lat swojego życia po to by zakupić nieruchomość. Po co? A pod wynajem. Taka inwestycja daje stałe zródło dochodu, bez względu na to co robicie i gdzie jesteście.

3. Praca sezonowa.
Druga opcja jest również związana z emigracją. Możecie iść do pracy na 3 miesiące w roku po to, by zarobić pieniądze na resztę Waszej podróży. W pojedynkę będzie ciężej ale w dwie osoby przy oszczędzaniu odłożycie 20-25 tysięcy złotych. Takie pieniądze starczą na resztę oszczędnego spokojnego życia w trasie.

4. Proste prace w drodze.
Mam też znajomego, który dorabia sobie w podróży wykonując proste czynności w kuchni, hotelach, lub pracach porządkowych. Nie zarobi zbyt wiele, ale w zamian za 2-3 godziny dziennie pracy może pospać i najeść się ile chce.

5. Handmade.

Jeżeli masz umiejętności manualne lub artystyczne to rozwiązanie może być dla Ciebie. Jadąc gdziekolwiek można sprzedawać własne wyroby – krótko i na temat.

6. Sklep online.
Sklep online to bardzo ciekawe rozwiązanie dla tych którzy potrafią na komputerze zrobić troche więcej niż oglądanie filmów na YT. Co sprzedawać? Można sprzedawać produkty, które znajdujecie na swojej drodze. Regionalne wyroby, produkty niedostępne w naszym kraju itd.
Można też prowadzić sklep w kraju – zdalnie. W tym jednak wypadku konieczna jest jakaś zaufana osoba która zajmie się wysyłką produktów.

7. Jedzenie.
Jeżeli podróżujecie vanem lub camperem to możecie zająć się robieniem jedzenia. W wielu krajach nie są potrzebne zezwolenia na sprzedaż jedzenia a hot dogi, naleśniki, świeżo wyciśnięte soki z owoców, hamburgery czy dobre drinki zawsze przyciągną wielu smakoszy.

8. Pisanie bloga.
Czy da się na tym zarobić? Jeżeli nie, to na pewno pomaga to w sprzedaży innych usług/produktów.

Warto pamiętać o równowadze pomiędzy ilością czasu poświęconego pracy a życiu:) Bo jeżeli mielibyśmy spędzać po 14 godzin ciężko pracując, to czy nie lepiej zostać w przyjemnym wygodnym domku?

Do wykonywania większości wyżej wymienionych prac potrzebne są dwie rzeczy: komputer oraz internet. Ten pierwszy trzeba kupić, drugi też można kupić ale da się też uzyskać do niego dostęp za darmo;

– kawiarnie
– hot spoty
– stacje benzynowe
– parkingi
– parki
– centra handlowe
– internet na karte

Dodatkowe myśli:

Życie w drodze jest bardzo nieprzewidywalne … nieważne jak jesteś przygotowany! Zawsze dobrze jest mieć jakieś oszczędności na wypadek niespodziewanych wydatków lub posuchy w zleceniach. Ogólnie zasada jest prosta: jeżeli masz oszczędności, które pomogą Ci przeżyć 3 miesiące, to możesz być spokojny.

One comment

  1. Świetny wpis. Prosty, konkretny i na temat!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*