Kierowca Ubera w UK

Co chwila słyszę historie o napadach polskich taksówkarzy na innych kierowców…kierowców Ubera… a to że pocięli im opony, a to że wylali kwas. Czemu w innych krajach nie ma takiego problemu? Postanowiłem napisać Wam jak to wygląda w UK. 

 

Żeby zostać kierowcą taksówki w Polsce trzeba: zdać egzamin, uzyskać licencje, zakupić samochód, założyć działalność gospodarczą, posiadać kasę fiskalną itd. czyli ponieść sporo kosztów, które nie zawsze muszą się zwrócić. Natomiast kierowcy Ubera zupełnie nie wiem czemu nie muszą robić żadnych licencji, kas też nie muszą posiadać bo całość transakcji jest rozliczana on-line a i działalności nie otwierają tylko są zatrudniani przez kolegów na 1/20 etatu. Myślę że największym problem jest właśnie ten brak normalnych procedur. To taki „polski syndrom” zawsze próbujemy coś załatwić, ominąć prawo, gdzieś się dogadać i na kimś przyoszczędzić. Każdy z nas w swoim życiu spotkał się z takimi zjawiskami – oczywiście narzekamy wtedy na mentalność innych, na ich nieuczciwe zachowanie, tylko jakimś sposobem kiedy stajemy po drugiej stronie barykady to o wszystkim zapominamy. Wydaje się nam że..no przecież My, to możemy, bo to przecież inna sprawa i w naszym przypadku można, a jak!

Jak to wygląda w UK? Każda osoba, która chce jeździć na taksówce musi zrobić licencje. Najczęściej spotykaną licencją jest ta nazywana: Private Hire. Można ją zrobić najtaniej, najszybciej i najprościej.  Czym jest licencja Private Hire? To taka licencja, która pozwala nam zabierać klientów którzy wcześniej zamówili przejazd, nie możemy natomiast zabierać ludzi z ulicy (tych co machają rączką).

Procedura uzyskania licencji jest inna dla każdego regionu w którym będzie się pracować. Najczęściej jednak wygląda tak:

  • zdanie egzaminu z topografii
  • uzyskanie dodatkowego dyplomu z jazdy z pasażerami – kurs trwa od 1 miesiąca do 3 miesięcy (nie wszędzie)
  • dostarczenie zaświadczenia lekarskiego
  • dostarczenie zaświadczenia o niekaralności
  • podanie

Cena zrobienia licencji jest różna ale całość powinna się zamknąć w przedziale £300-£500

Można te koszty zniwelować na dwa sposoby. Pierwszy; idziecie do korporacji w której chcecie jeździć i tam pomagają Wam zrobić licencje. Często też koszty lub ich część korporacja weźmie na siebie. Drugim sposobem jest umówienie się na tzw. Ignitation Sesion w Uber. Ta opcje jest zdecydowanie prostsza, dlatego ponieważ Uber dogadał się z Urzędami Miejskimi i stosuje uproszczone metody np. zamiast chodzić 3 miesiące na kurs, uczestniczycie w jednodniowym szkoleniu.

Tak więc żeby jeździć na Uber w UK trzeba posiadać dokładnie te same papiery, które musi zrobić każdy inny taksówkarz.

To oczywiście nie jest koniec.

Następnie musisz mieć odpowiedni samochód, nie może być on za stary. Każdy urząd ma inne wytyczne – przeciętna to 5-6 lat.  Na taki pojazd trzeba uzyskać…licencje. Musi przejść odpowiednie testy oraz trzeba opłacić ubezpieczenie, które dla nowych kierowców może wynosić nawet kilkanaście tysięcy funtów. Przeciętnie kosztuje ok. £ 3000 za rok. Możesz też oczywiście wypożyczyć samochód – wtedy cena łącznie z ubezpieczeniem zaczyna się od £150 na tydzień w Manchester i od £185 w Birmingham

Uber za każdy przejazd pobiera 25%. Ile można zarobić? Na podstawie moich doświadczeń z Birmingham i Manchester mogę powiedzieć że orientacyjny zarobek za godzinę pracy wynosi £10-£12 funtów. W piątkowe i sobotnie noce stawka może (chociaż przecież nie musi) wzrosnąć i zarobisz wtedy £16-£20.

Podliczając tygodniowy zarobek:

  • Dzienny zarobek między poniedziałkiem a czwartkiem to £100-£110 za 10 godzin pracy dziennie (dodać tutaj muszę, że chodzi o czas bycia online, czyli również czekanie na pasażerów).
  • Piątek i sobota to zarobek £170 – £220 za 12 godzin pracy (praca częściowo w nocy)
  • Tygodniowy koszt paliwa to: £80-£120
  • Tygodniowy wynajem samochodu to minimum: £150-£185
  • Podatek w UK od dochodów powyżej £11500 wynosi 20%

Czy zatem opłaca się jeździć jako kierowca Uber w UK? Moim zdaniem jest to ciekawa alternatywa dla pracy w magazynie. Powinieneś jednak pamiętać, że podczas choroby nikt Ci nie zapłaci ani grosza a koszty stałe będziesz ponosił, również nie przysługuje Ci (jako samo-zatrudnionym) jakakolwiek ilość płatnych dni wolnego.

 

 

 

 

 

 

 

One comment

  1. Najwieksza zaleta jest wlasnie to co dla Ciebie jest problemem. Minimalizm jezeli chodzi o procedury . Ulatwiac sobie i innym zycie , nie tracic niepotrzebnie czasu na biurokracje i pieniedzy na roznego rodzaju zlodzeji zyjacych z szeroko rozumianych oplat i podatkow. I nikt do UBERA nikogo nie zmusza, chcesz licencjonowana taksowke to prosze bardzo . Jest wybor.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*